W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?
Komentarze
Iza: <lol> :D :D :D
Magda: Ale się rozbrechtałem! :-D Naprawdę wspaniały dowcip.
Fajka: LOL :D
palija: hahaha niezłe :)
Dodaj komentarz
Możliwość dodawania komentarzy tymczasowo wyłączona.
© Humor